BookAThon. Podsumowanie czytelniczego maratonu.

BookAThon. Podsumowanie czytelniczego maratonu.

Kolejna letnia edycja ( moja trzecia) czytelniczego maratonu BookAThon za nami. Co roku się przyłączam i jak dla mnie to po prostu świetna zabawa i sprawdzenie swoich czytelniczych możliwości. Czas więc podsumować ten niezwykle czytelniczy tydzień

JAKIE MIAŁAM PLANY?

No plany były bardzo ambitne jak na mnie. Pięć książek i około 2200 stron do przeczytania w siedem dni.

  1. Książka, w której ważną rolę odgrywają zwierzęta: „Był sobie pies” W. Bruce Cameron
  2. Książka o przyszłości: „Marsjanin” Andy Weir.
  3. Zła książka: „Mój ojciec Pablo Escobar” Juan Pablo Escobar.
  4. Książka, która jest biografią: „Mój ojciec Pablo Escobar” Juan Pablo Escobar.
  5. Książka, która porusza temat tabu: „ Drugi koniec świata” Małgorzaty Sobieszczańskiej.
  6. Książka zekranizowana w 2016 lub 2017 roku: „Światło między oceanami” M.L. Stedman.
  7. W sumie co najmniej 1500 stron: 2200 stron się nazbierało…

WYSZŁO JAK WYSZŁO

Ten tydzień miałam prawie perfekcyjnie zaplanowany. No ale wyszło jak wyszło. Przeczytałam 3 książki na 5. Na planowanych 2200 stron przeczytałam około 1500.  Czyli zakładane minimum ( chociaż tyle). Sprostałam więc pięciu wyzwaniom na siedem planowanych. Można powiedzieć, że mój plan wykonałam w ponad połowie…

  1. Książka, w której ważną rolę odgrywają zwierzęta: „Był sobie pies” W. Bruce Cameron
  2. Książka o przyszłości: „Marsjanin” Andy Weir. (przeczytałam kilkadziesiąt stron)
  3. Zła książka: „Mój ojciec Pablo Escobar” Juan Pablo Escobar.
  4. Książka, która jest biografią: „Mój ojciec Pablo Escobar” Juan Pablo Escobar.
  5. Książka, która porusza temat tabu: „ Drugi koniec świata” Małgorzaty Sobieszczańskiej.
  6. Książka zekranizowana w 2016 lub 2017 roku: „Światło między oceanami” M.L. Stedman.
  7. W sumie co najmniej 1500 stron: 2200 stron…

„DRUGI KONIEC ŚWIATA”

Tę książkę przeczytałam jako pierwszą. Na jej przeczytanie poświęciłam dwa dni. Czytając nową książkę Sobieszczańskiej nie chciałam się spieszyć. I dobrze zrobiłam. To piękna i pochłaniająca powieść, na której recenzję zapraszam na bloga o tutaj.

„MÓJ OJCIEC PABLO ESCOBAR”

W zeszłym roku obejrzałam dwa sezony Narcos. Od tej pry losy narkotykowego bossa bardzo mnie zainteresowały.  Zaopatrzyłam się więc w historię Escobara opowiedzianą przez jego syna. Na razie powiem jedynie, że to ciekawa pozycja. Więcej dowiecie się z mojej recenzji, która pojawi się na blogu w przeciągu kilku dni.

„ŚWIATŁO MIĘDZY OCEANAMI”

Ekranizacja „Światła między oceanami”  miała swoją premierę w Polsce pod koniec 2016 roku. Rownolegle została wtedy również edycja filmowa książkowego pierwowzoru. Wielu przeczytało, wielu obejrzało. Ja dopiero teraz miałam okazję poznać historię Isabel i Toma (literacką). Moimi wrażeniami podzielę się z Wami za kilka dni na blogu.

PODSUMOWANIE PODSUMOWANIA

Mimo, że nie podołałam wszystkim wyzwaniom bawiłam się świetnie. Gdyby nie BookAThon z tymi książkami nie zapoznałabym się pewnie jeszcze przez długi czas. A tak przynajmniej miałam okazję. Został mi jeszcze do dokończenia „Marsjanin” i cały „Był sobie pies”. Marsjanina pewnie skończę… ale co będzie z tym psem, tego nie wiem.

Chcę podziękować Ewelinie Mierzwińskiej, Anicie Boharewicz z Book Reviews oraz Karolinie Żebrowskiej z The Carolinas`s Book za organizację tego przedsięwzięcia. To świetna inicjatywa i za każdym razem, na tyle na ile będę mogła, będę brać w nim udział. Zapraszam chętnych na grupę na FB BookAThon Polska, którą dziewczyny stworzyły. Świetna atmosfera nie tylko w czasie trwania czytelniczego maratonu.

 

A jak tam Wasz BookAThon?

 



  • Karolina Kurpiewska

    Był sobie pies to ostatnia książka, którą udało mi się przeczytać w Bookathonie, którego niestety też nie ukończyłam (ambitnie 6 książek, przeczytanych 4). Książka na jeden wieczór, łatwa, miła i przyjemna. Przygotować chusteczki.

    • Cztery książki to i tak świetny wynik! Gratuluję. 😉 Skoro mówisz, że „Był sobie pies” to fajna i przyjemna lektura, to może zabiorę się za nią pewnego letniego wieczora. Prędzej niż później. 😉

  • Nigdy nie brałam udziału w takich maratonach, ale obawiam się, że i tak nic by z tego nie wyszło. Ale może przy następnej okazji spróbuje podołać?

    • U mnie jeszcze ani razu nie wyszło. Ale się nie zrażam… trening ponoć czyni mistrza. 😀 Przyłącz się koniecznie. Ciekawe czy będzie zimowa edycja… 😉 A jak nie to za rok.

  • Ja w tym roku nie brałam udziału w bookathonie, wiedziałam, że nie podołałabym – tak jak w zeszłym roku. Jednak dobrze bawiłam się czytając powieści, jakie miałam do dokończenia. A twój wynik jest świetny. 5/7 wyzwań zrealizowanych – nic tylko pozazdrościć 😀

    • Oh dziękuję. 🙂 Jak już pisałam mi również ani razu nie udało się w 100% sprostać bookathonowym wyzwaniom. Ale co tam, lubię zmierzyć się sama ze sobą. 🙂

  • Miałam wziąć udział w tej akcji/wyzwaniu, ale wtedy akurat nie miałam ochoty na czytanie i nie chciałam się do tego zmuszać. Gratuluję wyników i pozdrawiam!