Pestki – Anna Ciarkowska

Pestki – Anna Ciarkowska

Przyznam, że jestem typową okładkową sroką. Okładka „Pestek” przyciągnęła mnie od pierwszego spojrzenia. Wymowność, która z niej bije mocno podziałała na moją wyobraźnię i była obietnicą czegoś wyjątkowego. Nie zawiodłam się ani trochę. Nie sądziłam jednak, że „Pestki” Anny Ciarkowskiej okażą się aż tak wyjątkowe.

PAMIĘTNIK

„Pestki”  to zbiór krótkich opowiadań, które śmiało można nazwać intymnymi zapiskami jakie znajduje się w pamiętnikach. Osobiste przemyślenia, codzienne błahostki, które z czasem rosną do rangi problemu, ludzkie gadanie i zewsząd napływające “złote rady”. “Pestki” to także zbiór odczuć i emocji, walki z własną głową, z tym co trzeba, powinno, nie wolno. Pomiędzy wyczulenie na słowa innych ludzi a dystansem jest bardzo cienka linia, która znika i sprawia, ze niezdrowa sytuacja może stać się normalnością.

W “Pestkach” poznajemy dziewczynkę, która będąc pod wpływem swoich bliskich dorasta i coraz mniej ma przestrzeni dla siebie samej. Słowa i czyny babci, matki, koleżanki czy kolejnych mężczyzn nie odbijają się od bohaterki opowiadań. Zostają w głowie i mieszają jednocześnie podburzając poczucie własnej wartości.

JAK PROSTO, JAK CUDOWNIE

Anna Ciarkowska to mistrzyni prostej i zwięzłej formy, która jest na tyle wymowna, że nie wypuszcza czytelnika z objęć przez bardzo długi czas. Delikatnie, ale i dosłownie pisze o oczekiwaniach, nieuzasadnionej krytyce, miłości, która w teorii może wszystko wygarnąć, wpędzaniu w poczucie winy i frustracji z tym związanej. Anna Ciarkowska to niebywała obserwatorka, która celnym piórem daje nam znać o braku powietrza i przestrzeni, o ograniczeniach, które inni na nas nakładają i które my sami akceptujemy. Bezpodstawnie, naiwnie i z ufnością.

PODSUMOWANIE

Anna Ciarkowska jak nikt potrafi za pomocą kilku słów oddać brak szacunku i tolerancji dla różnorodności, innego myślenia i odrębnego działania. Kiedy to bliscy wyrządzają krzywdę myśląc, ze pomagają swoimi złotymi radami przetrwać w brutalnym świecie. Nie ma miejsca na wrażliwość i chwilę skupienia. Jest jedynie przestrzeń na logiczne myślenie, działanie i podążanie utartymi ścieżkami.

“Pestki” Anny Ciarkowskiej to bardzo ważna dla mnie lektura, która swoją wymownością mnie powaliła i zmusiła do przemyślenia kilku spraw.

Przeczytaj jeśli: Nie lubisz przerostu formy nad treścią.

„Pestki” w trzech słowach: proste, ujmujące, prawdziwe.

Moja ocena: 9/10

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.